Etykiety

"Armia Cesarza II" "Dzieci Szczęścia" "Jaryna" "Jesteś ważna" "Mały Książę" "Mentalny strażnik" "Mistrz Życia" "Odrodzenie Feniksa" "Prawa Sukcesu w pigułce" "Ruletka nawyków" "Sekrety Prawa Przyciągania" "Trzy Ważne Rzeczt. Lifestyle" "Twierdza" "Wspomagacze sukcesu" Adam Mickiewicz Alan Alexander Milne Albert Camus Albert Einstein Anaksagoras Andrzej Majewski anegdoty Anne Bradstreet Anthony Robins Antoine de Saint-Exupéry Arystyp z Cyreny asertywność Augustyn badania Bel Pasce Bill Gates błogosławieństwa Bolesław Prus Brené Brown cel charakter ciekawostki ciężary życia codzienność Colin Bowles Cyceron cytaty filozofów cytaty po cytaty po angielsku czas człowiek czyny Dale Carnegie Dan Brown Daniel Wilczek David McRaney decyzja dobro dowcipy droga dusza działanie dziecko efekt Krugera - Dunninga eksperyment Elbert Hubbard Feliks Chwalibóg Fiodor Dostojewski Francis Capelini Frank Herbert frustracja George Eliot gniew Henning Mankell Henri Frederic Amiel Henry Ford Henryk Sienkiewicz Hermann Scherer humor intuicja Isaac Newton Izydor z Sewilli Jan Kurczab Jan Paweł II Janusz Kozioł Jean-Paul Sartre Jerzy Drobnik język Johann Wolfgang Goethe Józef Bułatowicz Józef Ignacy Kraszewski Karl Kraus kawały kłamstwo kobieta a mężczyzna kobiety Kod Szczęścia komunikacja Konfucjusz korzyści kreatywność Krzysztof Trybulski Kubuś Puchatek Laozi Leo Babauta Les Brown lęk logika los Mahatma Gandhi Marcel Achard Maria Dąbrowska Marilee Adams marzenia Mateusz Choma mentalność mężczyźni Michał Rozkrut Michel Montaigne miłość minimalizm młodość motywacja myśl myślenie pytaniami myśli na wesoło nastawienie naucz się uczyć nauka nawyk Niels Bohr niepowodzenia Nikodem Marszałek oczekiwania odwaga odwlekanie osiągnięcia osobowość oszczędzanie oszustwo Paracelsus pasja pewność siebie Phil Bosmans Philip K. Dick pieniądze piękno planowanie Platon poczucie humoru poczucie własnej wartości podróż pokój pomyślność popełniane błędy postawa pół żartem pół serio praca Prawdziwy Kot przestrzeń przyjaźń przyjemność przypadek przysłowia przyszłość przywiązanie psychologia osiągnięć psychorada psychorady radość randy gage Richard Wiseman Robert Kiyosaki rodzina rozwój ryzyko Salvador Dali samodoskonalenie samokontrola samoocena Seneka Sławomir Luter Stefan Napierski Stefan Pacek Steve Jobs strach stres sukces Swanton szczerość szczęściarze kontra pechowcy szczęście śmiech śmiech to zdrowie Terry Pratchett Thomas Edison Thomas Paine Todd Henry trudna miłość trudności tryby myślenia uczucia umysł uśmiech Wergiliusz wewnętrzne pytania wiara wiedza wielozadaniowość wiersze Witold Gombrowicz Witold Wójtowicz wstyd wybaczenie wyjątkowość wykształcenie wymagania wymówki wyobraźnia zagadki zasady zdrowego rozsądku Zig Ziglar zło zmiana życie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umysł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umysł. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 sierpnia 2015

Urzeczywistnienie myśli

Jeśli w Twoim umyśle pojawia się jakaś myśl, oznacza to, że masz siłę urzeczywistnienia swoich myśli i sprowadzenia do swojego życia tego, o czym myślisz.

"Jeśli w Twoim umyśle pojawia się jakaś myśl, oznacza to, że masz siłę urzeczywistnienia swoich myśli i sprowadzenia do swojego życia tego, o czym myślisz."


czwartek, 4 grudnia 2014

Harry Kahne

"Harry Kahne demonstrował swe całkiem niewiarygodne zdolności na scenie, na której wykonywał sześć całkiem różnych umysłowych operacji jednocześnie. Często wyglądało to tak, że stawał przed dużą tablicą z kawałkiem kredy w ręce, konwersując z publicznością. Przed nim, na stojaku takim jak do nut, znajdowała się aktualna gazeta. Harry Kahne zaczynał głośno odczytywać jej tytuły, jednocześnie pisząc do góry nogami i wspak jedną ręką, zaś w „lustrzanym odbiciu” drugą.

Po jego lewej stronie znajdowała się druga, niewielka tym razem tabliczka, na której była zapisana liczba (na przykład w jednym przypadku było to 28 642 981 673), którą nasz artysta dzielił przez 4 (co było dzieleniem z resztą), zapisując pośrednie i końcowe wyniki u dołu tej dużej tablicy, przed którą stał. Po prawej była druga mała tabliczka, na której widniało siedem kolumn liczb, sięgających milionów. Były one dodawane, a wyniki pośrednie i końcowe także były zapisywane u dołu dużej tablicy.

Tak wyglądał typowy pokaz Harry'ego Kahne'a, polegający na robieniu sześciu rzeczy na raz: czytania, przetwarzania, pisania od tył i do góry nogami, prowadzenia rozmowy z publicznością, dodawania i dzielenia. Tych siedem jednoczesnych działań w istocie wymaga aż czternastu osobnych umysłowych operacji, takich jak: słuchanie pytań publiczności, odpowiadanie na te pytania, czytanie gazety, rozumienie tego, co się czyta, przetwarzanie tekstu, pisanie prawą ręką, pisanie lewą ręką, pisanie do góry nogami, utrzymywanie jednocześnie sześciu osobnych wątków w umyśle, zapamiętywanie pytań, utrzymywanie w pamięci dodawanych liczb, utrzymywanie w pamięci dzielonych liczb, sprawdzanie wyników poprzednich działań oraz kontrolowanie fizycznych zachowań – takich jak chodzenie, kłanianie się itd.

Pod koniec takiego pokazu ludzie często pytali Harry'ego Kahne'a: „Czy naprawdę wierzy pan, że każdy mógłby się nauczyć takich niesamowitych rzeczy, jakie pan demonstruje? Czy i mój mózg miałby być zdolny, tak jak pański, do wykonywania czterech lub sześciu niezależnych operacji w tym samym czasie?”. Pytali też często „Czy zdolności potrzebne do skorzystania z pańskiego kursu nie są ograniczone do wąskiej grupy bardzo dobrze wykształconych ludzi?”. Harry Kahne niezmiennie zapewniał ich, że sam posiada całkiem przeciętny umysł, a mimo to potrafi dokonywać rzeczy, których nikt poza nim wykonać nie potrafi. Edukacja, mówił, nie ma z tym absolutnie nic wspólnego."

piątek, 10 października 2014

Jak nowoczesność upośledza naszą inteligencję

"Dr Alexis Carrel, chirurg, uczony, członek Instytutu Rockefellera, laureat Nagrody Nobla w roku 1912 za swe osiągnięcia w łączeniu naczyń krwionośnych i przeszczepianie organów, współodkrywca powszechnie stosowanego roztworu Carrela-Dakina, który uczynił gangrenę czymś praktycznie niespotykanym w czasie Pierwszej Wojny Światowej, czym uratował tysiące ludzkich istnień, tak mówi w swej książce pod tytułem Człowiek – istota nieznana (Man, The Unknown):

Nowoczesna cywilizacja wydaje się niezdolna do wyprodukowania ludzi wyposażonych w wyobraźnię, inteligencję i odwagę. Praktycznie w każdym kraju występuje zmniejszenie intelektualnego i moralnego kalibru ludzi odpowiedzialnych za sprawy publiczne. Edukacja udzielana w szkołach i na uniwersytetach składa się głównie z ćwiczeń pamięci i mięśni, pewnych towarzyskim manier oraz kultu sportu. Czy takie dziedziny naprawdę są odpowiednie dla nowoczesnego człowieka, który przede wszystkim potrzebuje moralnej odwagi i wytrwałości?

Te stwierdzenia są dzisiaj bardziej prawdziwe niż wtedy, gdy dr Carrel je pisał, czyli we wczesnych latach 30. dwudziestego wieku. Obecnie, od wczesnych lat 70., nasi najbystrzejsi i najlepsi studenci wykazują spadek przeciętnych wyników w teście SAT. Kontrowersja wywołana tym zjawiskiem odwołuje się do szkodliwego wpływu telewizji, rozluźnienia ogólnej dyscypliny i szczegółów metod edukacyjnych. A jednak ta umysłowa słabość młodego pokolenia nie jest wcale aż tak trudna do wytłumaczenia.

Pionierzy, którzy osiedlali się w naszym kraju, byli ludźmi wielostronnymi – my nimi nie jesteśmy. Byli jednocześnie myśliwymi, traperami, odkrywcami, wojownikami, woźnicami, budowniczymi statków i łodzi, jeźdźcami, kołodziejami, cieślami, stolarzami, kopaczami studni, murarzami, farmerami, kowalami, handlowcami, kucharzami – byli tym wszystkim i jeszcze wieloma innymi. Tak wiele całkiem różnych „wyspecjalizowanych” rzemiosł i zdolności, złączonych w pojedynczym człowieku! Trudno się dziwić, że cieszyli się „psychiczną równowagą, nerwową stabilnością” i innymi pozytywnymi cechami, wymienianymi przez dra Carrela! Byli zrównoważeni, ponieważ ich zdolności były uniwersalne. Posiadali nerwową stabilność, ponieważ była ona naturalnym skutkiem ich spokojnej pewności siebie, opartej na znajomości własnej zdolności poradzenia sobie z każdym problemem, mogącym się pojawić w ich świecie. Trzeźwo oceniali fakty, w każdym razie z reguły, ponieważ ich umysły były rozwinięte, obejmowały wiele dziedzin, należących zarówno do wiedzy potocznej, jak i nauki. Wreszcie – byli zdolni do myślenia na wielu różnorakich płaszczyznach.

Tak samo było z dawnym kupcem. Był on zarazem swym własnym architektem, projektantem wnętrz sklepowych, zaopatrzeniowcem, magazynierem, specem od reklamy, sprzedawcą, księgowym i czarodziejem finansów. Lekarz zaś, jeszcze pokolenie temu, był zarazem położnikiem, ginekologiem, dentystą, okulistą i laryngologiem – krótko mówiąc, „lekarzem ogólnym” we wszystkich gałęziach chirurgii i medycyny.

Dzisiaj mamy inteligentniejsze badania, inteligentniejsze rolnictwo, lepszą architekturę, reklamę, księgowość, położnictwo, dentystykę i chirurgię. Ale co człowiek jako gatunek zyskał, człowiek jako JEDNOSTKA – Ty, Twoja rodzina, Twój pracodawca i Twoi pracownicy – stracił. Utraciłeś zdolność rozległego rozumowania. Jesteś już teraz niezdolny do jednoczesnego analizowania wielu sprzecznych czynników – do rozważenia ich obok siebie, równolegle, w tym samym czasie, oceny ich względnego wpływu i znaczenia, tak by niemal natychmiast móc podjąć decyzję, o której w głębi serca wiesz, że jest właściwą, a potem działać na jej podstawie z całą energią i odwagą wynikającą z takiego przekonania.

Uwalniając nas od konieczności myślenia, poza zbyt wąską sferą tego, co wybraliśmy sobie jako profesję, Wiek Podboju Kosmosu uśpił i stępił większą część naszego umysłu. Ilu spośród nas w tym wieku samochodów potrafiłoby choćby zaprząc konia, nie mówiąc już o opiekowaniu się nim? Przecież większość ludzi nie ma nawet pojęcia, jak samochód w ogóle działa, dlaczego jeździ! Przecież nawet robotnicy biorący udział w budowaniu samochodów – wkładając do odpowiedniego otworu śrubkę nr 146 i dokręcając nakrętkę – nie rozumieją działania gaźnika, zapłonu, przekładni napędowych czy układu rozrządu. Nie ćwiczymy już naszych umysłów tak, by były w stanie zachować myśli, którym chcielibyśmy się podzielić z przyjaciółmi, kiedy znowu będziemy mieli okazję ich spotkać. Obecnie, jeśli te nasze myśli są ważne, chwytamy za telefon albo wysyłamy list. Jeśli są stosunkowo mało ważne, zapominamy je. Maszyny i komputery stały się Panami, nasze zaś własne umysły stają się coraz mniej sprawne, po prostu z powodu coraz mniejszej ilości okazji i coraz mniejszej potrzeby ich używania!"

Z darmowego fragmentu ebooka: Harry Kahne "Zwielokrotnianie umysłu"

Ćwiczenia relaksujące


Numer 1

Ćwiczenie to nauczy Cię siedzieć cicho i spokojnie, tak abyś był gotowy do skoncentrowania się

Załóż luźne, niekrępujące ruchów ubranie. Znajdź spokojne miejsce, gdzie nikt Ci nie będzie przeszkadzał. Usiądź wygodnie z wyciągniętymi nogami. Zamknij oczy i skoncentruj się na zrelaksowaniu wszystkich części nóg, zaczynając od bioder, na koniec rozluźnij stopy. Jeśli czujesz, że jest Ci wygodnie, przyciągnij nogi do ciała i usiądź „po turecku”. Zwróć uwagę do wewnątrz siebie i stań się świadomy pojawiających się myśli i emocji. Czy czujesz się swobodnie, czy może nieco skrępowany? Czujesz lekkie podniecenie, czy raczej znużenie? Bądź świadom całego emocjonalnego ładunku, który jest w Tobie w tej chwili.

Numer 2

Ćwiczenie to nauczy Cię relaksować poszczególne części ciała.

Usiądź wygodnie i skoncentruj się na prawej stopie. Wykonanie jakiegoś ruchu prawą stopą pomoże Ci skupić na niej swoją uwagę. Teraz rozluźnij stopę i przenieś uwagę na prawą łydkę. Jeśli odczuwasz jakieś napięcie, to pozbądź się go, napinając, a potem rozluźniając mięśnie. Teraz przenieś uwagę na prawe udo, potem na pośladek, brzuch, klatkę piersiową, następnie wzdłuż prawej ręki na dłoń i z powrotem na bark, dalej na mięśnie twarzy i czubek głowy. Kontynuuj ten proces, przesuwając uwagę od szyi, przez lewy bark, lewą rękę, plecy i wzdłuż lewej nogi aż do stopy. Na każdym etapie uświadom sobie wszelkie napięcia w Twoim ciele i pozbądź się ich.

Numer 3

Ćwiczenie, które uświadomi Ci, jak trudno jest utrzymać Twój umysł „w ryzach”, czyli skoncentrować się tylko na jednej rzeczy. Jednocześnie stanowi doskonałą rozgrzewkę dla Twojego umysłu – ćwiczy sposób relaksowania się i trenuje umiejętności koncentrowania się.

Usiądź wygodnie. Wybierz jakiś dźwięk z otoczenia i skoncentruj na nim swój umysł. Ilekroć Twoja uwaga „odpłynie”, sprowadź ją z powrotem do tego dźwięku. Ilekroć Twój umysł usiłuje nadać dźwiękowi jakąś etykietę/określenie lub użyć go jako swoistej odskoczni do ciągu innych skojarzeń, sprowadź go tylko i wyłącznie do samej kontemplacji tego dźwięku.

Powtórz to ćwiczenie, tym razem patrząc na dowolny obiekt. Patrz na niego skoncentrowany, mrugając oczami tak rzadko, jak to tylko możliwe. Uświadom sobie, że obiekt ten zajmuje określony kawałek otaczającej Cię przestrzeni. Nie myśl o nim w kategoriach barwy, kształtu, smaku, wyglądu itp. Skup się tylko na samym akcie patrzenia na niego i widzenia go.



Fragment książki Pawła Sygnowskiego „Zabójcza koncentracja”

czwartek, 18 września 2014

Muzyka do relaksu

Arcangelo Corelli: Concerti Grossi, op.4, nr 10,11,12; Concerti Grossi, op.6, nr 2,5,8,9;
Sergiusz Prokofiew: I koncert fortepianowy;
Piotr Czajkowski: Nokturn d-moll op.19 nr 4;
Ludwik Van Beethoven: Romans na skrzypce i orkiestrę F-dur; Koncert fortepianowy Es-dur, cz.2;
Wolfgang Amadeusz Mozart: Adagio z Koncertu klarnetowego A-dur KV 622; Koncert fortepianowy nr 21 C-dur, adagio;
Jan Sebastian Bach: Trio d-moll; Fantazja c-moll; Fantazja na organy G-dur;
Jules Massenet: Medytacja na orkiestrę z opery Thais;
Antonio Vivaldi: Pięć koncertów na flet i orkiestrę kameralną;
Chrstoph Gluck: Taniec błogosławionych duchów.

Andrzej Bubrowiecki Techniki pamięciowe dla każdego

poniedziałek, 8 września 2014

Czy mózg widzi dźwięki?

Na całym świecie żyją miliony synestetyków – ludzi, których ośrodki zmysłów w mózgu są ze sobą splecione w fascynujący sposób. Potrafią oni widzieć dźwięki, odczuwać smak liter lub zapach dotyku. Ich mózg jest niejako kompozytorem zmysłów. Poszczególne obszary naszego narządu myślenia zajmują się reagowaniem na różne bodźce. Jeden odpowiada za odczuwanie zapachów, inny – za słyszenie, kolejny – za widzenie. Nie pracują one całkowicie niezależnie. Są ze sobą bezpośrednio powiązane i wymieniają się funkcjami. Właśnie dlatego synestetycy odbierają więcej wrażeń niż reszta ludzkości. Tam, gdzie inni słyszą jedynie akord, oni jeszcze mogą widzieć kolor. Za tym, co wygląda na przypadek, kryją się jednak określone reguły. To dlatego takie same kształty liter wywołują u synestetyków podobne wrażenie kolorystyczne.

Malarz Wessily Kandinsky to jeden z najsławniejszych synestetyków. Nie tylko widział kolory, których używał, ale także je słyszał. Ta kompozycja zmysłów pozwoliła mu namalować genialne obrazy.

Do tej pory opisano 40 form synestezji. Poza zjawiskiem słyszenia kolorów lub smakowania liter zdarza się również postrzeganie innych osób jako barw. Przypuszcza się, że synestezja jest uwarunkowana genetycznie.

„Świat Wiedzy”, GRUDZIEŃ 2011